Oświadczenie skierowane do ministra infrastruktury i budownictwa Andrzeja Adamczyka

Szanowny Panie Ministrze!

Mieszkańcy ul. Modzelewskiego 63 w Warszawie od 2012 r. protestują przeciwko planom zabudowy działek położonych na mokotowskim osiedlu Wierzbno. Ich dotychczasowe protesty spowodowały jedynie zmianę dewelopera oraz projektu zabudowy. Aktualnie developerem jest firma Marvipol, która zamierza wybudować na osiedlowym podwórku już nie 9-piętrowy wieżowiec, ale blok o budowie schodkowej – jego najwyższy punkt ma liczyć 8 pięter, a najniższy 2 piętra.

Na początku z mieszkańcami solidaryzowało się Polskie Radio, które wystąpiło na drogę sądową w związku z planowaną zabudową (blok przy ul. Modzelewskiego 65 był przed laty własnością Polskiego Radia; większość lokatorów wykupiła mieszkania; Radio ma w bloku 3 lokale). Niestety, Radio wycofało się z sądowego protestu. Potwierdziło się to podczas spotkania z dyrektorem Biura Administracyjnego Polskiego Radia Pawłem Zaninem i z zaproszonymi gośćmi. Polskie Radio uznało, że poniosło koszty, a wygranie sprawy w sądzie (ostatnia instancja) jest nierealne. Planowana budowa – jak stwierdzono – jest legalna, w związku z czym protest pozostaje bezzasadny. Tak została uzasadniona decyzja PR.

Mieszkańcy bloków zlokalizowanych przy ul. Modzelewskiego 61, 65, 67, Woronicza 32 i Bukietowej 2 pozostali osamotnieni. Moim zdaniem, media publiczne, a takim medium jest Polskie Radio, powinny bronić interesów mieszkańców.

Niestety, dla podejmujących decyzję o zabudowie istotna jest atrakcyjność działki! Jest ona ważniejsza od warunków życia mieszkańców wymienionych bloków. Wynikiem budowy będzie ograniczenie światła w domach, brak napowietrzenia i przestrzeni umożliwiającej poruszanie się. Ponadto inwestycja spowoduje zniszczenie infrastruktury. W trakcie budowy będą miały miejsce całodobowe zakłócenia życia mieszkańców, a także, jak to bywało w podobnych przypadkach, poważne zagrożenia związane ze wstrząsami będącymi wynikiem pracy maszyn. Zostaną także wycięte liczne drzewa. Pod planowanym budynkiem będą garaże, a od strony bloku mieszkalnego, tuż pod oknami, wjazd do apartamentowca.

Mieszkańcy nie są przeciwni rozwojowi miasta, wręcz odwrotnie. Żądają jednak poszanowania swoich praw. Domagali się przeprowadzenia stosownych ekspertyz i powiadomienia o wynikach badań. Niestety, nikt z nimi nie rozmawia. Wszystko dzieje się na zasadzie faktów dokonanych: zlikwidowano pawilon handlowy, pizzerię, punkt naprawy sprzętu AGD, salon fryzjerski oraz sklep spożywczy (ma istnieć do końca sierpnia br.)

Szanowny Panie Ministrze, proszę o przyjście z pomocą mieszkańcom, o sprawdzenie, czy na jakimś etapie nie zostało złamane prawo. Człowiek powinien być ważniejszy od atrakcyjnej działki. Z informacji, jakie posiadam, wynika, że jest zgoda władz dzielnicy na zabudowę działki, ale nie ma jeszcze zezwolenia na budowę.

Chciałbym uzyskać informację, czy plan zabudowy, o którym pisałem powyżej, został uwzględniony w planach miasta stołecznego Warszawy. Jeśli planowana budowa oraz kolejne dwie w pobliżu zostaną zrealizowane – róg ul. Woronicza i Modzelewskiego (teren pod budowę został już zagrodzony) oraz naprzeciw kościoła oo. Franciszkanów przy ul. Modzelewskiego 98, od strony ul. Woronicza (w planach 11-piętrowy wieżowiec) – blok przy ul. Modzelewskiego 65 zostanie całkowicie zasłonięty. Mieszkańcom przyjdzie żyć jak w klatce.