Oświadczenie skierowane do ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry

Panie Ministrze! Panie Prokuratorze!

Swego czasu jako senator z Częstochowy pomagałem opuścić areszt panu B. Z. (sygn. akt XVI K 846/12), który będąc naczelnikiem urzędu skarbowego w Częstochowie, stał się obiektem nalotów służb ABW. Nigdy niczego nie zakwestionowano, jednakże w grudniu 2005 r. został zatrzymany przez ABW i osadzony w areszcie w Katowicach. Postawiono mu następujące zarzuty:

  1. W okresie od sierpnia do października 1999 r. w Częstochowie, działając czynem ciągłym, jako funkcjonariusz publiczny, w związku z pełnieniem obowiązków służbowych naczelnika Pierwszego Urzędu Skarbowego w Częstochowie, przyjął od M. B. korzyść majątkową w postaci pieniędzy w łącznej kwocie co najmniej 10 tysięcy zł, to jest zarzut z art. 228 §1 k.k. w zw. z art. 12 k.k.
  2. W okresie od marca do sierpnia 2004 r. w Częstochowie, działając czynem ciągłym, jako funkcjonariusz publiczny, w związku z pełnieniem obowiązków służbowych naczelnika Pierwszego Urzędu Skarbowego w Częstochowie, zażądał od pracowników firmy TFA Poland sp. z o.o. w Częstochowie wręczenia mu korzyści osobistej w postaci bezpłatnego użytkowania samochodów osobowych należących do TFA Poland, uzależniając od tego zakończenie postępowania restrukturyzacyjnego prowadzonego wobec tego podmiotu przez Pierwszy Urząd Skarbowy w Częstochowie, a następnie co najmniej siedmiokrotnie przyjął korzyść osobistą w postaci bezpłatnego użytkowania samochodów osobowych należących do TFA Poland, to jest zarzut z art. 228 §4 k.k. w zw. z art. 12 k.k.
  3. W okresie od lutego do lipca 2004 r. w Częstochowie, działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, jako funkcjonariusz publiczny, w związku z pełnieniem obowiązków służbowych naczelnika Pierwszego Urzędu Skarbowego w Częstochowie, nie dopełnił obowiązków związanych z prowadzeniem przez ten urząd postępowania egzekucyjnego przeciwko Stowarzyszeniu Handlowców „Jagiellończycy”, działając w ten sposób na szkodę Skarbu Państwa, to jest zarzut z art. 231 §2 k.k.
  4. W okresie od lutego do lipca 2004 r. w Częstochowie, działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, jako funkcjonariusz publiczny, w związku z pełnieniem obowiązków służbowych naczelnika Pierwszego Urzędu Skarbowego w Częstochowie, nie dopełnił obowiązków związanych z prowadzeniem przez ten urząd postępowania, na podstawie ustawy z dnia 3 kwietnia 1993 r. o badaniach i certyfikacji (DzU z 1993 r. nr 55, poz. 250, z późn. zm.), przeciwko podmiotowi o nazwie Cegbud, działając w ten sposób na szkodę Skarbu Państwa, to jest zarzut z art. 231 §2 k.k.
  5. W październiku i listopadzie 2003 r. w Częstochowie, działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, jako funkcjonariusz publiczny, w związku z pełnieniem obowiązków służbowych naczelnika Pierwszego Urzędu Skarbowego w Częstochowie, nie dopełnił obowiązków związanych z prowadzeniem przez ten urząd postępowania restrukturyzacyjnego, z wniosku podmiotu o nazwie Petrobel, działając w ten sposób na szkodę tego podmiotu i Skarbu Państwa, to jest zarzut z art. 231 §2 k.k.

Zarejestrowano to pod nr akt Ap II Ds. 18/02/S, co znaczyło, iż sprawa została włączona do już prowadzonego postępowania dotyczącego zorganizowanej grupy przestępczej. Dodatkowym argumentem na jego niekorzyść było zeznanie świadka koronnego M. B., od którego to przyjął rzekomo w urzędzie skarbowym korzyść majątkową w wysokości 10 tysięcy zł. Kwota ta została mu wręczona w kilku ratach. Świadek przychodził ponoć do urzędu, nie będąc przez nikogo widzianym i wychodził tajnym wyjściem. Dopiero po jakichś 8 latach prokurator R. P., prowadzący sprawę, pofatygował się, aby przeprowadzić wizję lokalną w urzędzie, i prawdopodobnie stwierdził, że okoliczności przyjęcia łapówki odbiegały od rzeczywistości, gdyż w sekretariacie zawsze przebywały 2 osoby i nie było tajnego wyjścia. Ze względu na fakt, iż wspomniany świadek stał się niewygodny dla prokuratora, otrzymał paszport oraz wizę i wyjechał do Australii. Do kraju wróciły w 2015 r. jego zwłoki. Wówczas to prokurator umorzył zarzut przyjęcia korzyści od świadka koronnego, którego oskarżony, swoją drogą, nigdy nie widział. Wcześniej, bo chyba w 2008 r., wyłączono jego sprawę do odrębnego postępowania jako Ap V ds. 21/11/s, a więc wyłączono go z grupy przestępczej. W areszcie spędził 17 miesięcy. Traktowany był jak najgorszy przestępca. Każde wyjście poza teren aresztu odbywało się zgodnie z wszelakimi zasadami stosowanymi wobec najniebezpieczniejszych złoczyńców, tj. przy zastosowaniu kajdan ograniczających ruchy rąk i nóg. Mało tego, gdy odmówił prokuratorowi przyznania się do postawionych zarzutów, ten któregoś dnia zatrzymał jego syna, studenta prawa i administracji Uniwersytetu Śląskiego. Zatrzymanie syna „zbiegło” się z dniem posiedzenia w sprawie przedłużenia mu aresztu. Mimo iż prokurator zwolnił syna jeszcze przed posiedzeniem sądu, na sprawie poinformował sędziego, że sprawa jest rozwojowa, bo zatrzymano syna.

Akt oskarżenia dwukrotnie zwracany był panu prokuratorowi przez sąd w Częstochowie. Za każdym razem pan prokurator przetrzymywał akta po kilka lat. Sąd niejednokrotnie zwracał uwagę panu prokuratorowi na przewlekłość postępowania, jednak nie odniosło to żadnego skutku. Dopiero w wyniku złożenia skargi na przewlekłość postępowania sąd przyznał Z. i jego synowi odszkodowanie, uznając, że sprawa trwa na tym etapie zdecydowanie za długo.

Od momentu zatrzymania B. Z. mija 11 rok. Jako oskarżony nie przyznał się do popełnionych czynów, gdyż ich nie popełnił. Zbierałem opinie na jego temat bezpośrednio w urzędzie i u jego zwierzchników. Osobistych poręczeń za niego udzielili: bp A. D.; o. paulin J. T., były generał zakonu ojców paulinów; dyrektor Izby Skarbowej w Katowicach J.P.; NSZZ „Solidarność” Pierwszego i Drugiego Urzędu Skarbowego w Częstochowie; wielokrotni mistrzowie Polski i świata w lataniu precyzyjnym J. D. oraz W. S.

Panie Ministrze, dość już poniewierania niewinnego człowieka. W areszcie nabawił się wielu chorób. A wszystko stało się z powodu działań prokuratora R. P., który za wszelką cenę starał się i nadal się stara udowodnić mu winę. Uprzejmie proszę o zajęcie się tą sprawą.