CZY POLSKA JEST BEZPIECZNA?

Niedziela, Prosto i jasno nr 6/2016

Czy Polska, czy Polacy są bezpieczni? To nie są pytania rzucone ot tak, aby kogoś straszyć. Zamachy terrorystyczne w Paryżu, kryzys imigracyjny, związane z tym zamieszki w Niemczech czy Anglii, spowodowały załamanie się zdolności państw Zachodu, aby te problemy rozwiązać. Kompletnie „nieszczęśliwym” posunięciem jest decyzja wprowadzająca mechanizm relokacji uchodźców. Te problemy Zachodu czyhają także u naszych granic, stąd tak ważne stało się wzmocnienie kontroli operacyjnej policji i odpowiednich służb specjalnych, a także połączenie funkcji prokuratora generalnego z urzędem ministra sprawiedliwości.

Niestety, obydwie ustawy wzbudziły tak w Sejmie jak i w Senacie ogromne emocje, a zarzuty o upolitycznieniu niezależnych instytucji, o zamachu na demokrację opozycja powtarza jak mantrę. Tymczasem nowelizacja ustawy o policji została wymuszona orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego z 2014 r., który wytknął Sejmowi niezgodność niektórych przepisów z Konstytucją RP. Sejm miał dokonać zmian do 6 lutego 2016 r. Pytanie: dlaczego koalicja PO–PSL mając półtora roku na dostosowanie przepisów, mając większość w Sejmie i Senacie, nie wykonała wyroku Trybunału Konstytucyjnego? Mogę jedynie przypuszczać, że materia ustawy jest na tyle delikatna, że w każdych okolicznościach wzbudziłaby protesty wielu środowisk.

Najwięcej emocji w ustawie o policji wzbudziła kontrola operacyjna internetu. Tu tylko wspomnę, że zamachowcy w Paryżu kontaktowali się właśnie przez komunikatory umieszczone w grach internetowych. Poza tym, z czego nie wszyscy zdają sobie sprawę, już w samym oprogramowaniu komputerów są rejestratory, które przekazują nasze profile osobowe, ulubione treści a nawet zachowania do najróżnorodniejszych baz danych. Jednym słowem, każdy uczestnik internetu jest pod swego rodzaju stałą obserwacją operatorów czy właścicieli portali. Z całą więc pewnością dając policji większą możliwość kontroli operacyjnej, nic złego nie stanie się z polskim internetem, a ci którzy podburzają zwłaszcza młodzież, że grozi im teraz inwigilacja, wyjątkowo cynicznie kłamią, a mówiąc dokładniej, dążą do wywołania protestów społecznych, podobnych do tych, jakie spowodowała kwestia umowy ACTA.

Przede wszystkim jednak, w ustawie są zapisy o ograniczeniach możliwości stosowania kontroli operacyjnej: są ograniczenia czasowe, jest zamknięty katalog danych, które służby mogą uzyskiwać od operatorów telekomunikacyjnych, jest obowiązek niszczenia zebranych danych, które nie są wykorzystywane w postępowaniu karnym. Ustawa wprowadza także jasne zasady niszczenia materiałów mogących zawierać tajemnicę zawodową. Bardzo przejrzysta jest również kontrola sądu nad działaniami służb.

Ci, którzy najbardziej protestują, posłowie i senatorowie PO, nie pamiętają, że to ich rząd bił rekordy sięgania po billingi Polaków. Na podstawie danych Urzędu Komunikacji Elektronicznej okazuje się, że państwo za czasów PO-PSL interesowało się kto z kim, jak często, gdzie i kiedy łączy się przez telefon. Np. policja i służby, ale także i sądy zwracały się w 2011 r. o takie dane 1 mln 856 tys. razy. Było to o pół miliona razy więcej niż w 2010 r. i aż o 800 tys. więcej w stosunku do 2009 r. Już wtedy to był rekord na skalę UE.

Przypomnę, że w tym roku czekają nas ważne wydarzenia: mamy jubileusz 1050-lecia Chrztu Polski (15 kwietnia odbędzie się Zgromadzenie Narodowe w Poznaniu), czeka nas w czerwcu szczyt NATO w Warszawie, na przełomie lipca i sierpnia Światowe Dni Młodzieży i pielgrzymka papieża Franciszka, zapowiedziane są międzynarodowe imprezy sportowe… Wszystko odbywać się będzie w niepewnej sytuacji geopolitycznej, związanej m.in. z zagrożeniami terrorystycznymi ze strony tzw. państwa islamskiego.

W tym kontekście nie wolno straszyć Polaków jakoby z powodu tych dwóch ustaw rząd PiS chciał wprowadzić nie wiadomo jak dużą kontrolę obywateli czy dążył do upolitycznienia policji i sądownictwa. Nie wolno wymyślać „czarnych scenariuszy”, aby otumanić ludzi i wyprowadzić ich na ulicę. A takie właśnie niedorzeczne apele wygłaszają np. aktywiści Nowoczesnej czy KOD-u.

Bezpieczeństwo Polaków, bezpieczeństwo państwa jest bezcenne, ważniejsze niż czyjeś indywidualne poczucie jakiegoś ograniczenia.