WPIS 12/2025
Czesław Ryszka
Jedni widzą w jakimś dziele przypadek, inni widzą w tym rękę Opatrzności. Taką opinię usłyszałem o wybudowaniu skarżyskiej Ostrej Bramy, sanktuarium Matki Bożej Miłosierdzia. W 2025 r. minęło 40 lat od poświęcenia tymczasowej kaplicy na Osiedlu Place w Skarżysku-Kamiennej, rok później erygowano parafię w tym miejscu, proboszczem został ks. Jerzy Karbownik, od lat kustosz tego nowego sanktuarium Matki Bożej Ostrobramskiej.
Rzadko się zdarza, aby któryś z budowniczych świątyni wbił pierwszą łopatę, a następnie dokończył dzieła, doczekał koronacji wizerunku Matki Bożej papieskimi koronami, dla świątyni uzyskał godność Bazyliki Mniejszej, zbudował przy niej znaczące obiekty, a niejako po drodze zdołał zawierzyć całe miasto Miłosiernej Matce Bożej. I na koniec, przed odejściem na emeryturę ma zamiar przeżyć w tym sanktuarium złoty jubileusz kapłaństwa, jaki przypadnie w kwietniu 2026 roku. A dzieło jest naprawdę niesamowite, powstało rękami ludzkimi, ale wszyscy mówią, że to Matka Boża błogosławiła tu całymi garściami.
Wierni w parafii, i nie tylko oni, ale też jej budowniczy, ks. prałat Jerzy Karbownik, obejrzawszy się wstecz, nie ukrywają swego zdumienia, że w tak krótkim czasie udało się tak dużo uczynić dla rozwoju kultu Ostrobramskiej Matki Bożej Miłosierdzia w Polsce. Ten dar maryjnego patronatu z wierną kopią Ostrej Bramy rozsławił miasto, które stało się miejscem wielkiej modlitwy, celem licznych pielgrzymek z kraju, Europy i świata.
Marzenie biskupa Edwarda Materskiego
9 kwietnia 1986 r. młody kapłan Jerzy Karbownik przybył do Skarżyska-Kamiennej z wikariatu w Klimontowie, z poleceniem od biskupa ordynariusza Edwarda Materskiego, aby tu wybudował wierną kopię Ostrej Bramy z Wilna. Trudno powiedzieć, co ujęło biskupa Materskiego w ks. Karbowniku, może to, że był zabrany z seminarium do wojska w Bartoszycach i przeszedł twardą szkołę życia, faktem jest, że jego poprzednik, ks. Radzimirski, mając to samo zadanie, zrezygnował po kilku miesiącach.
Biskup Edward Materski urodził się w Wilnie w pobliżu Ostrej Bramy. Jak wspominał, chodził bardzo często modlić się przed cudowny obraz Matki Bożej Miłosierdzia. Jako niespełna pięcioletni chłopiec był na koronacji obrazu Matki Bożej Ostrobramskiej, 2 lipca 1927 r. Ojciec trzymał go podczaj tej wspaniałej uroczystości na ramionach. Dodam, to Polacy ukoronowali Obraz. Pozwolenie na koronację uzyskał arcybiskup wileński Romuald Jałbrzykowski, koronacji przewodniczył kardynał Aleksander Kakowski z Warszawy w obecności kardynała Augusta Hlonda, Prymasa Polski oraz dwudziestu ośmiu biskupów i około pięciuset kapłanów, wielkiej liczby wspólnot zakonnych, a także dostojników świeckich, wśród których byli: prezydent Rzeczypospolitej Ignacy Mościcki, marszałek Józef Piłsudski, ministrowie, przedstawiciele wojska, świata nauki i kultury. Przybyły też delegacje wszystkich polskich diecezji oraz nieprzebrana rzesza wiernych. Wileńska koronacja – dodam – wyrażała hołd Polaków oddawany Matce Miłosierdzia i wyraz wdzięczności za otrzymane w ciągu wieków łaski. Wśród wotów tego dnia znalazła się plakietka z napisem: „Dziękuję Ci Matko za Wilno”. Jest to wotum marszałka Józefa Piłsudskiego, który był wielkim czcicielem Pani z Ostrej Bramy, wizerunek Maryi Ostrobramskiej miał nad swoim łóżkiem. Po zajęciu Wilna marszałek na kolanach przeszedł długie schody, wiodące do ostrobramskiej kaplicy. Abp Achille Ratti, przyszły papież Pius XI, jako nuncjusz apostolski w Polsce, był świadkiem żarliwej modlitwy Piłsudskiego przed cudownym Obrazem. Marszałek poprosił wówczas o poświęcenie dwóch obrazków Matki Miłosierdzia, aby je zawiesić nad łóżkami swoich córek. Kiedy marszałek umarł, do trumny włożono mu sygnet z wizerunkiem Matki Bożej Ostrobramskiej.
W latach trzydziestych minionego wieku wiele godzin przed obrazem Miłosiernej Matki spędziła na modlitwie św. siostra Faustyna, sekretarka Miłosierdzia Bożego, mieszkająca w wileńskim domu swego Zgromadzenia ponad trzy lata. Co ciekawe, gdy podczas uroczystego triduum zamykającego Jubileusz Tysiąclecia Odkupienia, ks. Michał Sopoćko głosił w Ostrej Bramie kazanie o Miłosierdziu Bożym, św. Faustyna zobaczyła, że postać Pana Jezusa ożyła. Było to 26 kwietnia 1935 r., w piątek, kiedy został wystawiony w Ostrej Bramie obraz Eugeniusza Kazimirowskiego „Jezu ufam Tobie” na publiczny widok. Obraz przybrał żywą postać i promienie z obrazu przenikały do serc zgromadzonych ludzi, jednak nie w równej mierze, jedni otrzymali więcej, a drudzy mniej. „Radość wielka zalała duszę moją, widząc łaskę Boga” – zapisała w „Dzienniczku” (Dz 417).
Materski po śmierci ojca, jeszcze przed wybuchem II wojny światowej, przeniósł się do Warszawy, wstąpił do seminarium duchownego. Będąc klerykiem, walczył w Powstaniu Warszawskim. Po wojnie jako kapłan diecezji kieleckiej, potajemnie katechizował, był także nieformalnym sekretarzem więzionego i torturowanego przez komunistów biskupa kieleckiego Czesława Kaczmarka. Potem wykładał katechetykę na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, został profesorem, żył w świadomości znaczenia, jakie dla naszej polskiej, narodowej tożsamości ma wileńska Ostra Brama. Ten Wilnianin ukochał wizerunek Matki Bożej Miłosierdzia i nosił Go w sercu przez całe swoje życie.
Kiedy został biskupem na ziemi świętokrzyskiej, bardzo pragnął, by imię Matki Miłosierdzia było rozsławiane na zachód od Wilna. Polacy, którzy z przyczyn historycznych musieli opuścić swoje ukochane ziemie na Wschodzie, zwracali się do niego w sprawie budowy Ostrej Bramy w Polsce. Biskup Materski od samego początku swoim pasterskim autorytetem obiecał im powstanie tego dzieła. Było to również jego marzeniem. Wiedział, z jakim trudnościami udawało się turystycznie odwiedzić Wilno. Sam, będąc już biskupem pomocniczym w Kielcach, pielgrzymował do Wilna w 1977 r., w 50. rocznicę koronacji Obrazu. Uczestniczył jednak w Eucharystii jako zwykły wierny, nie mógł się ujawnić, aby nie zrobić kłopotu osobom, które pomogły mu tu dotrzeć.
Jedną z ciekawostek tamtego czasu jest fakt, że udzielił wówczas w Wilnie potajemnie święceń kapłańskich klerykowi Czesławowi Tyszkiewiczowi, który przygotowywał się w konspiracji do kapłaństwa. Święcenia odbyły się późnym wieczorem w mieszkaniu, w którym biskup zatrzymał się w Wilnie. Dopiero kiedy w 1989 r. był znowu w Wilnie, mógł w Ostrej Bramie po 42 latach kapłaństwa odprawić swoją Mszę św. prymicyjną. Jak wspominał, nie mógł ze wzruszenia jej rozpocząć, tak mocno przeżywał tę chwilę. Kiedy wypowiadał: W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego, poczuł ścisk w gardle, z oczu polały się łzy, dziękował Bogu, że po tylu latach stanął przy Ostrobramskiej Matce jako kapłan i biskup. Dodam, że biskup zawierzył się Maryi Ostrobramskiej, czuł Jej obecność zawsze przy sobie, dość wspomnieć, że 16 listopada 1991 r., w trzecim dniu po operacji serca w klinice w Monachium, kiedy na szpitalnym stoliku ustawiono ikonę Matki Bożej Ostrobramskiej, to Jej dziękował za szczęśliwy przebieg operacji i przedłużenie życia. Doczekał też dnia koronacji skarżyskiej Ikony 2 lipca 2005 r., chociaż z powodu choroby nie uczestniczył osobiście w uroczystości. W sumie, to biskup Edward Materski stoi za powstaniem w Skarżysku-Kamiennej wiernej kopii wileńskiego Sanktuarium. To był od początku do końca jego pomysł. Potwierdza to dzisiaj epitafium na ścianie kościoła – Bazyliki Mniejszej w Skarżysku ze słowami: „Jego Ekscelencji Księdzu Biskupowi Edwardowi Materskiemu 1923–2012, Biskupowi Pomocniczemu Diecezji Kieleckiej 1968–1981, Biskupowi Sandomierskiemu i Sandomiersko-Radomskiemu 1981-1992, Pierwszemu Biskupowi Diecezji Radomskiej 1992-1999, Wielkiemu Czcicielowi Matki Bożej Miłosierdzia z Ostrej Bramy, Inicjatorowi Powstania tutejszej Parafii i Sanktuarium, Nauczycielowi miłości Ojczyzny, Zatroskanemu o człowieka potrzebującego duchowej i materialnej pomocy. Z wdzięcznością za rozsławianie Imienia Maryi, Matki Miłosierdzia – poprzez tutejsze Sanktuarium – i za starania o ogłoszenie Jej Patronką Miasta Skarżyska-Kamiennej: Duchowieństwo, Parafianie, Mieszkańcy Skarżyska-Kamiennej, Kresowianie. W uroczystość Matki Bożej Miłosierdzia, 16 listopada 2012 roku”.
Modlitwą, pracą i ofiarą
Gdy ks. Jerzy Karbownik przybył do Skarżyska-Kamiennej w 1986 r., na miejscu była skromna, prowizoryczna kaplica. Inny na jej widok by się załamał, a on uznał to miejsce za pierwszy objaw Bożego Miłosierdzia dla katolików mieszkających na skarżyskim Osiedlu Place, bowiem w kaplicy był już obraz ostrobramskiej Matki, ofiarowany przez bp. Materskiego.
Ks. Karbownikowi biskup powiedział krótko: jedź do Wilna, zobacz, jak to wygląda. Ten wybrał odpowiednich architektów, zainicjował robocze spotkania z bp. Materskim, potem pojechali do Wilna, zobaczyli, pomierzyli, przygotowali makietę, udali się z nią po błogosławieństwo do Jana Pawła II. W czerwcu 1987 r. w czasie trzeciej pielgrzymki Jana Pawła II do Ojczyzny, Ojciec Święty poświęcił kamień węgielny pod budowę kościoła. Było to podczas Mszy św. beatyfikacyjnej Karoliny Kózkówny w Tarnowie, 10 czerwca. W Rzymie we wrześniu tegoż roku Jan Paweł II złożył podpis pod błogosławieństwem dla całej parafii. Po dwóch latach, 30 maja 1988 r., zaczęto budowę. Ks. Karbownik ustawił na placu budowy tablicę z hasłem: „Budujemy kościół Matki Bożej Ostrobramskiej modlitwą, pracą i ofiarą”. Hasło to jednoznacznie ustalało kolejność i hierarchię środków służących do osiągnięcia zamierzonego celu głównego: wszystkie działania miały brać swój początek w modlitwie, która powinna motywować do podjęcia konkretnej pracy. Istotny był także motyw ofiary, pojmowanej zarówno w wymiarze duchowym jak i materialnym. Następnego dnia na plac budowy wjechała koparka i rozpoczęto wykopy pod fundamenty. Było to przed uroczystością Pierwszej Komunii św. Rodzice przynieśli dywany z mieszkań, aby także zewnętrzna oprawa uroczystości wypadła jak najokazalej. Wyrysowano na ziemi miejsca, gdzie stanie kościół, kaplica, dom pielgrzyma, sala katechetyczna… Była to swego rodzaju wizualizacja, poprzez którą pokazano parafianom rozmiar przedsięwzięcia, a zarazem starano się ich zachęcić do zaangażowania przy budowie.
Już po roku, 22 października, odprawiono pierwszą Mszę św. w ostrobramskiej kaplicy. Wtedy też został namalowany obraz Matki Bożej przez Izabelę Borowską, byłą Wilniankę. Ufundował go biskup Edward Materski. Sukienki i korony wykonali Władysław Markiewicz i Henryk Lipke, natomiast ramę do obrazu ufundował ks. infułat Marian Cukrowski, proboszcz parafii pw. Opieki Najświętszej Maryi Panny w Radomiu, ówczesnej konkatedry. Przed intronizacją Obrazu wyruszyła pielgrzymka do Wilna, aby duchowo przygotować parafię do odpowiedniego przyjęcia Matki Bożej Ostrobramskiej.
Wierna do centymetra
Kaplica Matki Bożej Miłosierdzia – Pani Ostrobramskiej – to dzisiaj centralne miejsce w skarżyskim Sanktuarium. Zewnętrzna elewacja jest wierną kopią tej z Wilna, jedynie napis „Matko Miłosierdzia pod Twoją obronę uciekamy się” jest w języku polskim, jak to pierwotnie było w Wilnie, gdy leżało w granicach Polski (obecnie w Wilnie ten napis jest po łacinie). Zachowano wierność w każdym detalu. Do Kaplicy prowadzą schody z dwóch stron. Dla osób niepełnosprawnych jest winda, ciekawostka: korzystał z niej Jan Paweł II w 1999 r., będąc w Sandomierzu.
Wewnątrz wymiary kaplicy zgadzają się co do centymetra. Ma 780 cm długości, 680 cm szerokości i 630 cm wysokości. W środku niewielka zmiana: obraz z ołtarzem znajduje się pośrodku kaplicy, dzięki czemu istnieje możliwość obejścia go na kolanach. Ponadto w Wilnie przy obrazie Matki Bożej umieszczone są figury rodziców Maryi: św. Joachima i św. Anny, natomiast tu znajdują się oni na płaskorzeźbach, umieszczonych na tylnej ścianie kaplicy. Tam również znajduje się witraż przedstawiający Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny, a także tablica ufundowana przez NSZZ „Solidarność” ze słowami: „Dziękujemy Ci, Matko, za Polskę”. Obok wejścia na podwyższeniu są ustawione trzy fotele dla celebransów. Obok znajdują się organy, a pod oknami – ławki dla wiernych.
Sam cudowny Obraz to wierna kopia z Ostrej Bramy. Maryja przedstawiona jest jako piękna, delikatna, ale uboga i pokorna dziewczyna z Nazaretu. To Niewiasta Zwiastowania, oczekująca narodzin Jezusa. Świadczą o tym Jej ruchy i gesty. Głowę ma nieco pochyloną w dół, trochę przymknięte powieki i dłonie skrzyżowane na piersiach, jakby w tym momencie wypowiedziała słowo Fiat: „Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa” (Łk 1, 38). Jest oczekująca, ponieważ nie ma Dzieciątka Jezus na swoich rękach, co będąc w Wilnie wykorzystał św. Maksymilian Kolbe, wypowiadając akt strzelisty: „Matko Boska Miłosierdzia, nie masz na swym ręku Dzieciątka Jezus, to weź mnie na swoje ręce i przenieś szczęśliwie przez całe życie”.
Na głowie Maryja ma dwie korony. Jedną podtrzymują aniołowie – ta korona jest dla Niej jako królowej. Druga bogatsza, w stylu bizantyjskim, przeznaczona dla Jezusa, którego Maryja nosi pod sercem. Korony poświęcił Jan Paweł II 8 września 2004 r. Założono je w dniu koronacji – 2 lipca 2005 r. Pod obrazem znajduje się artystycznie wykonany księżyc.
Obraz jest niezwykły przez swoją głębię, poprzez zaproszenie nas do medytacji Słowa Bożego, które rodzi się również w naszych sercach. Znak skrzyżowanych rąk odsyła nas do tajemnicy Odkupienia dokonującego się na Krzyżu, jak również do współuczestnictwa Maryi w tajemnicy odkupienia człowieka. W ten sposób w ikonie tej łączą się dwie tajemnice: Wcielenie i Odkupienie.
Patrząc na ostrobramski Obraz i modląc się słowami Adama Mickiewicza: „Panno święta, co jasnej bronisz Częstochowy i w Ostrej świecisz Bramie”, wyobrażamy sobie te dwa sanktuaria, które są najbliższe sercom Polaków: Jasną Górę – od przeszło 600 lat duchową stolicę Polski, oraz Ostrą Bramę z ponad 300-letnim kultem Matki Bożej Miłosierdzia. Obydwa te sanktuaria wywołują wzruszające wspomnienia religijne, historyczne i patriotyczne. To jak dwie ręce Matki Bożej wyciągnięte w kierunku Polski. Dość wspomnieć, że św. Jan Paweł II, Papież-Polak „wzięty spod Jasnej Góry”, żywił wielką cześć dla Matki Miłosierdzia z Ostrej Bramy. Ale, jak mówił: „Jasna Góra blisko, Wilno daleko”. Dlatego bardzo radował się Ojciec Święty, że powstała Ostra Brama w Skarżysku-Kamiennej. Mówił, że to był błogosławiony pomysł, by przenieść Wilno tutaj, do Skarżyska-Kamiennej w diecezji sandomierskiej, a od 1992 r. – radomskiej.
Przy obrazie Matki Bożej Miłosierdzia wierni wypraszają liczne łaski i dary. Świadczą o tym gabloty z wotami, a przede wszystkim wpisy w księdze pielgrzyma, świadectwa i wota, których jest wiele tysięcy. Gdyby one umiały do nas przemówić, usłyszelibyśmy szept ludzkich serc zwróconych do Matki Bożej, bo każdy wpis, każde wotum to konkretny człowiek, to jakaś uzyskana łaska. W dokumentacji archiwalnej znajdują się oświadczenia o cudownym uzdrowieniu, potwierdzone orzeczeniami lekarskimi.
Fenomenem Ostrej Bramy tak w Wilnie jak i w Skarżysku-Kamiennej jest bliskość obrazu Matki Bożej. Pozwala to nawiązać osobisty kontakt z Maryją, „porozmawiać” z Nią, oddać się bezpiecznie w Jej ramiona. Tak jak wszędzie, w skarżyskiej Ostrej Bramie można zamówić Mszę św., oddać w opiekę swoich bliskich w czasie Mszy św. wieczystych za zmarłych czy żywych, pozostawić wypisaną na kartkach (znajdujących się w kaplicy) własną prośbę. Są one odczytywane w czasie apeli wieczornych i nowenny do Matki Miłosierdzia. Można też włączyć się w tę modlitwę przez internet. Wystarczy wejść na stronę Sanktuarium, wpisując adres: www.ostrobramska.pl, gdzie po prawej stronie jest okienko z kaplicą Matki Bożej. Przez to łącze możemy uczestniczyć we Mszach św. i nabożeństwach, odprawianych w kaplicy Matki Bożej.
Kiedyś przyjechał tu z Wilna biskup Tadeusz Kondrusiewicz i stając przed kaplicą, powiedział: „No, gdyby zamrożono mnie w Wilnie i tutaj by mnie odmrożono, to na pierwszy rzut oka nie wiedziałbym, że jestem w Skarżysku. Byłbym przekonany, że nadal jestem w Wilnie”.
Charyzmat miejsca
Parafia na początku liczyła nieco ponad 2 tys. wiernych, dlatego ks. Karbownik wiedział, że nie udźwigną budowy własnymi siłami. Dlatego udał się szukać pomocy wśród Polonii. Co roku w Adwencie i Wielkim Poście wyjeżdża z posługą Słowa. Najpierw były Niemcy, potem Anglia, Kanada, Stany Zjednoczone… Głosząc rekolekcje dla Polonii, zdobywa fundusze na prowadzenie Sanktuarium. Wszędzie, gdzie osobiście udaje się zbierać ofiary, mówić o Sanktuarium, spotyka ludzi z Wileńszczyzny, widzi u nich wielką miłość do Matki Bożej Miłosierdzia. To ich pomoc oraz zaangażowanie parafian sprawiły, że w 1993 r. kościół został konsekrowany pod wezwaniem Matki Bożej Ostrobramskiej, którego dokonał Prymas Polski kardynał Józef Glemp. Była to jakby Boża pieczęć, potwierdzająca na zawsze wobec wszystkich, że jest to miejsce szczególnych łask, namiot spotkania i przebaczenia, miejsce, w którym niebo spotyka się z ziemią.
Pojawiły się wówczas pierwsze relikwie w świątyni, konkretnie św. Rafała Kalinowskiego Karmelity Bosego, by przypomnieć jego szczególny związek z Ostrą Bramą w Wilnie. I nie tylko, bo przy Sanktuarium powstał dom zakonny Sióstr Karmelitanek Dzieciątka Jezus. Dzisiaj pracują w Sanktuarium siostry Elżbietanki Cieszyńskie. W albumie „Sanktuarium Matki Bożej Ostrobramskiej w Skarżysku-Kamiennej” w nawiązaniu do tych przywołanych faktów i dat, a chyba bardziej jeszcze do tego wszystkiego, czego nie odnotowano w kronikach Sanktuarium, znajdujemy charakterystyczne stwierdzenie: „Wydaje się, że Maryja torowała sobie drogę poprzez ludzi i rozmaite sploty okoliczności, aby w tym miejscu powstała wierna kopia Ostrej Bramy”.
Faktycznie, odwołując się do myśli bł. o. Honorata Koźmińskiego, dzięki zbliżeniu do siebie dwóch rąk Matki Bożej, Jasnej Góry i Ostrej Bramy, Maryja – Ta, co w Ostrej świeci Bramie, obrała sobie jako polską siedzibę miasto Skarżysko-Kamienną, a tym samym łączyła Wilno z Polską oraz całym światem. I to zarówno w wymiarze historycznym – łącząc tradycje narodowe wielkich Polaków: Adama Mickiewicza, Juliusza Słowackiego, Joachima Lelewela, Stanisława Moniuszki, Józefa Piłsudskiego – ze światem wartości nam współczesnych, jak również w wymiarze terytorialnym, zespalając ze sobą Polaków mieszkających na Wileńszczyźnie z polskimi emigrantami wszystkich kontynentów.
Tytuł Matki Bożej Miłosierdzia zobowiązuje, bo konsekwentnie charyzmatem miejsca stało się miłosierdzie zarówno od strony duchowej, jak i materialnej. Wybudowano Dom Miłosierdzia, w którym potrzebujący otrzymują posiłek, a bezdomni nocleg. Na przykład w czasie pandemii Covida w Polsce z pomocą wojsk terytorialnych wolontariusze rozwozili po całym mieście posiłki dla osób starszych, którzy nie mogli samodzielnie przychodzić po pomoc. A potem przyszła Ukraina. W pierwszym roku wojny wysłano 14 tysięcy paczek dla dzieci, także paczki żywnościowe i chemiczne. Na Boże Narodzenie rozdano ponad 100 ciepłych kurtek. W sanktuarium goszczono przez trzy miesiące 18 obywateli Ukrainy, jedenaście kobiet i siedmioro dzieci.
Nie pominięto okazywania miłosierdzia w sensie duchowym, takim – za słowami papieża Franciszka – że to ludzie przychodzą do świątyni jak do polowego szpitala: wprowadzono całodzienne wystawienie Najświętszego Sakramentu, stałą okazję do spowiedzi, odbywają się liczne nabożeństwa, dni skupienia, zjazdy i rekolekcje dla grup z diecezji radomskiej i z całej Polski.
Wielkim wydarzeniem w historii miasta było ogłoszenie 12 listopada 1995 r. Dekretu Stolicy Apostolskiej, iż Patronką Miasta Skarżyska-Kamiennej pozostaje po wsze czasy Matka Boża Miłosierdzia. Na murze kościoła umieszczono tablicę ze słowami Ojca Świętego Jana Pawła II: „Matce Miłosierdzia Skarżysko-Kamienną zawierzam”. Tego też roku w uznaniu szczególnych zasług dla Skarżyska-Kamiennej, Rada Miasta nadała honorowe obywatelstwo pierwszemu biskupowi radomskiemu, Edwardowi Materskiemu. Akt oddania miasta Matce Bożej Miłosierdzia nie był tylko – jak to się mówi – papierowym zapisem. Miał także inne swoje wymierne owoce. Najważniejszym owocem było powstanie Bractwa Matki Bożej Miłosierdzia, które nie tylko propaguje kult Matki Bożej Miłosierdzia, ale równocześnie prowadzi wspomnianą działalność charytatywną.
Jako wotum miasta i parafii za 2000 lat chrześcijaństwa wybudowano Drogę Krzyżową wokół Sanktuarium, potem także dróżki różańcowe oraz ścieżkę z ewangelicznymi błogosławieństwami. W 2014 r. kościół sanktuaryjny został podniesiony do godności Bazyliki Mniejszej. W prezbiterium świątyni umieszczono akt nadania tytułu tego miejsca: świecę wotywną od papieża Franciszka, potwierdzającą ten szczególny dar łączności ze Stolicą Apostolską. Świadczy o tym również dar w postaci cegieł z bram Roku Świętego papieskich bazylik: św. Piotra, św. Janów, Matki Bożej Większej i św. Pawła za Murami.
Wielkie historyczne miejsce
Skarżyskie Sanktuarium umacniając polską tożsamość chrześcijańską i narodową, stało się także nauczycielką historii. Tu na licznych pamiątkowych tablicach znajdują się imiona i nazwiska wielkich Polaków, którzy modlili się przed Matką Miłosierdzia w Ostrej Bramie w Wilnie. Tu znajdują się tablice oraz epitafia poświęcone bohaterom naszej Ojczyzny. To swego rodzaju Panteon Pamięci Narodowej.
Już przed wejściem do świątyni, w krużganku, znajduje się kilka tablic upamiętniających martyrologię narodu polskiego. Jest m.in. płaskorzeźba Matki Bożej Katyńskiej, która trzyma w swoich dłoniach ludzką głowę ze śladem po kuli (symbol dokonanego mordu na około 22.000 Polaków, zamordowanych w Katyniu przez Rosjan). W specjalnej urnie umieszczono ziemię z Katynia, miejsca największej w naszej historii eksterminacji elit państwa polskiego.Druga tablica poświęcona jest ofiarom katastrofy pod Smoleńskiem, która wydarzyła się w 70. rocznicę zbrodni katyńskiej. Naprzeciw płaskorzeźby katyńskiej znajduje się tablica upamiętniająca tysiące Polaków, którzy służąc Ojczyźnie, ponieśli śmierć męczeńską w Ponarach k. Wilna w latach 1941–44 (w lesie ponarskim miało ponieść śmierć ok. 70 tys. Żydów i około 20 tys. Polaków zamordowanych przez hitlerowców i przez Strzelecki Związek Litewski współpracujący z Gestapo). Jest to największe miejsce kaźni na Wschodnich Kresach dawnej Rzeczypospolitej. Kolejna tablica upamiętnia męstwo żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza, którzy walczyli w obronie Ojczyzny po napaści Sowietów na Polskę 17 września 1939 r. Wmurowana pod nią urna z ziemią pochodzi z terenów walki. Żołnierze Armii Krajowej, którzy przeżyli wojnę, postanowili, że przy Patronce Miasta będzie w krużganku kościoła witraż Matki Bożej Bolesnej z Wykusu, Patronki Świętokrzyskich Oddziałów Armii Krajowej. Tablica pamiątkowa znajdująca się w innym miejscu, przywołuje ofiarę członków IV Zarządu Głównego Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”, którzy w marcu 1951 r. metodą katyńską, strzałem w tył głowy, zostali zamordowani w więzieniu mokotowskim. Podobnych tablic wspominających tragiczne losy Polski i Polaków jest więcej.
Osobnego omówienia wymagałoby wnętrze świątyni, Bazyliki Mniejszej. Chyba nie ma w Polsce hierarchy, który nie nawiedziłby skarżyskiego Sanktuarium. Byli tu wszyscy członkowie Episkopatu Polski, biskupi, arcybiskupi, kardynałowie, niektórzy wielokrotnie. Okazją są liczne uroczystości oraz święta Maryjne. Zapraszani są także hierarchowie z zagranicy, z Watykanu, Litwy, Białorusi, Kazachstanu, USA, Włoch czy Rosji. Trudno też byłoby zliczyć kapłanów, którzy celebrowali Ofiarę Eucharystyczną przed obrazem Matki Bożej Ostrobramskiej. Rocznie odwiedza Sanktuarium około 100.000 pątników. Najważniejsze uroczystości przypadają w listopadzie: święto Matki Bożej Ostrobramskiej i Dni Opieki Matki Miłosierdzia. Główne uroczystości odbywają się 16 listopada.
Arcybiskup Zygmunt Zimowski, trzeci ordynariusz radomski, nazwał skarżyskie Sanktuarium „polskim Ain Karem” – w nawiązaniu do miejsca, gdzie po zwiastowaniu Maryja poszła z pośpiechem, aby nieść pomoc Elżbiecie, która była w stanie błogosławionym. Słowa biskupa Zimowskiego oznaczały swego rodzaju wytyczne, aby tutaj na wzór Maryi nieść pomoc drugiemu, bronić świętości życia od poczęcia do naturalnej śmierci, pomagać ubogim i zagubionym, jednym słowem: odnowić w tym miejscu gotowość serca do miłości wobec bliźniego. Znakiem tego było wybudowanie i działalność Centrum „Ostra Brama”. Natomiast ks. abp Andrzej Dzięga przewodnicząc 12 listopada 2004 r. procesji Zawierzenia, pozostawił bardzo ciekawą modlitwę: „A Ty, Maryjo Ostrobramska przez wieszcza narodowego wysławiona co w Ostrej świecisz bramie, świeć w tej Ostrej Bramie mieszkańcom i ojcom i dzieciom i starszym, świeć wątpiącym i bezrobotnym, świeć wszystkim, którzy są zadufani, świeć wszystkim, którzy są schorowani, którzy Cię nawet zobaczyć nie mogą, bo w szpitalu albo we wnętrzu swojego mieszkania są przykuci, świeć i drogę pokazuj i myśli rozjaśniaj i serca rozpalaj i prowadź”.
Kard. Audrys Bačkis, były arcybiskup wileński, będąc tutaj, powiedział: „Ta wasza Skarżyska Ostra Brama jest nawet ładniejsza od oryginału”.